poniedziałek, 9 lipca 2012

Widziałyście wczoraj finał ligi światowej siatkówki męskiej? Zajebisty był mecz!!! Grali rewelacyjnie.
A przede wszystkim było na co popatrzeć, to znaczy na kogo:)) Nasi jak i Amerykanie to same chodzące ciacha, po prostu miodzio:))
Dobrze, że niedługo olimpiada bo to dopiero wtedy będzie na co popatrzeć.
Tacy wysocy, umięśnieni , wysportowani mężczyźni to jest to. Jeden lepszy od drugiego.
Przynajmniej można sobie popatrzeć.

niedziela, 8 lipca 2012

Jaka szkoda ,że dzisiaj jest niedziela, jutro co? praca!!!
Jednak wykorzystajmy ten dzień na wypoczynek, na trawce pod drzewkiem, obok śpi pies, tak spokojnie.
Wczorajszy wieczór można zaliczyć do udanych, miłe towarzystwo, wesołe rozmowy, ekstra.
Mam jednak mały problem.
Jest jeden facet, który snuje się za mną jak cień, nie wiem skąd wie gdzie w danej chwili jestem i nagle się tam pojawia. Pomału mam tego dość, staram się być miła ale dosadnie wysyłam informacje, że nic z tego nie będzie a on nic. Już zabrakło mi argumentów, zostało tylko powiedzieć "spier.....j" ja jednak taka wulgarna nie jestem. Myślę,że dzisiaj znowu będzie tam gdzie ja więc zbiorę się w kupę i spróbuję mu na spokojnie jeszcze raz powiedzieć ,że nic z tego a jak nie pojmie to będzie bajka o wężu:)) czyli "ssspppiii....j".
A tak apropo jeszcze się nie zarejestrowałam na portalu randkowym,ale jest już coraz bliżej:))
Miłej niedzielki

sobota, 7 lipca 2012

Jak dobrze ,że żyjemy w takich czasach gdzie w każdym miejscu, o każdej porze można korzystać z internetu. Mam deja vu, znowu kocyk, trawa, laptop, muzyczka i zimne piwko:))
Wiem, że jest wcześniej ale w końcu weekend.
Czeka mnie koło wieczora wizyta znajomych ale co tu przygotowywać, każdy ma rączki:)
Wczoraj rozmowy przeciągnęły się do godzi nocnych i moja kumpela jeszcze nie wstała:)) przed chwilą patrzyłam czy w ogóle żyje ale dycha.
Główny temat wczorajszej rozmowy- faceci.
Temat rzeka:))
Tym razem sprawa dotyczyła niby pierdoły ale zawsze czyli dbania o swój wygląd czytaj - higiena osobista.
Stwierdziłyśmy, że jest lepiej niż kiedyś ale o depilacji np pach mogliby pomyśleć,nie?:))

piątek, 6 lipca 2012

Zastanawiam się czy ktokolwiek czyta tego mojego bloga. Jak ktoś czyta napiszcie,plizzz...
Dzisiaj piątek, po pracy początek weekendu, macie jakieś plany?
Ja wyjeżdżam na działkę i będę grillować ze znajomymi.
Uwielbiam te nocne Polaków rozmowy, szczególnie między kobietami. Jedna z moich koleżanek strasznie lubi się wtrącać w cudze życie, oczywiście twierdzi, że chce pomóc ale radzi i radzi aż do obrzydzenia. Jest fajną laską, która wiele przeszła w życiu ale chce być najlepszym doradcą w sprawie facetów. Niestety nie może być fachowcem w tej dziedzinie bo zmieniała ich jak rękawiczki, i nie potrafiła przy sobie ich zatrzymać.
Ja ją lubię ale żaden z niej autorytet.
Kiedyś zainterweniowała w moje życie, oczywiście bez mojej zgody i wiedzy, do dzisiaj nie umiem naprawić relacji między mną a moim byłym mężem.
Wiecie co? Może zrobię doświadczenie zaloguję się na jakiś portal randkowy i zobaczymy jak tam jest.
Jak tylko się na to zdecyduje to będę wam relacjonować co i jak:))  

czwartek, 5 lipca 2012

Zajebista sprawa klima w pracy i klima w domu:))
Ja inaczej chyba nie dałabym rady.
Dzisiaj nurtuje mnie jeden problem, a tak w ogóle to pytanie: dlaczego faceci są tak mało domyślni? Dosłownie wszystko trzeba im mówić.
Przykład z dnia dzisiejszego: młoda mama w domu przy dziecku, zajmuje się nim, oprócz tego pranie , sprzątanie, gotowanie ,wiadomo - norma a mąż? Od rana do wieczora w pracy, ok potrzebna kasa ale wraca do domu, kąpiel, kolacja, pilocik i zero gadki bo zmęczony, kuknie okiem do łóżeczka, powie dobranoc i idzie spać. No dobra a żona? może jakieś miłe słówko, co słychać, jak ci minął dzień itp.
Pytam go o to a on zdziwiony, i hasło: nie wiedziałem ,że nawet takie jedno słówko to może sprawić przyjemność.
Ręce opadają, wszystko trzeba im mówić.

środa, 4 lipca 2012

Burza wczorajsza była niesamowita a dzisiaj duchota dalej, co to za pogoda.
Przyjechał dzisiaj mój kumpel, niby na urlop, niby się kumplujemy a tu jakieś prezenciki i te sprawy.
Pierwsza myśl nie przyjmę, wiem ,że z cichacza się we mnie podkochuje ale po pierwsze ma żonę a po drugie nie mój typ. Jednak uczę się być egoistką więc przyjęłam ,podziękowałam i tym sposobem zrobiłam mu przyjemność. Niech tam.
Ktoś może pomyśleć, a jednak coś może z tego będzie ale nie ma takiej opcji.
W sumie facet jest fajny ale nie dla mnie, szkoda mi tej żony ciekawe czy ona wiem,że on ma ją w dalekim poważaniu. Ich sprawa.
I sami widzicie jak to jest w życiu.
Niedługo urlopik i nasze ,piękne, polskie morze, już się cieszę. Może jakiś mały, delikatny romansik:))

poniedziałek, 2 lipca 2012

Życie.
Wczoraj analizowałam znowu swoją osobę.
Jakoś do końca nie potrafię jednak uwierzyć w to ,że cały świat może leżeć u mych stóp.
Spotkałam się z kumplem z którym nie widziałam się dobre kilka lat, zadał mi proste pytanie:"dlaczego taka laska jak ty jest ciągle sama?"
W sumie na początku powiedziałam mu,że postawiłam za wysoką poprzeczkę ale po głębszym zastanowienie dopowiedziałam, że chyba to lubię.
I taka jest prawda,lubię być sama.
Jednak to nie jest dobre.
Dlaczego zapytacie?
Chociażby po to ,żeby mieć z kimś o duperelach pogadać a może nie?
Zajebiście wiedzieć,że nie musisz się przed nikim tłumaczyć, wracasz późno nikt nie ma pretensji itd.
Zawsze jest coś za i coś przeciw.
Wiadomo każdy wybiera co lubi i już.
Ale dzisiaj duchota- masakra.